• Wpisów:140
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 18:53
  • Licznik odwiedzin:7 247 / 2134 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Gdy dowiedziałam się o ciąży była radość niesamowita. W szczególności, że starania trwały kilka miesięcy. Mimo to, od samego początku był strach, że coś pójdzie nie tak. Najpierw lęk o poronienie, później lęk przed każdym USG, teraz lęk i złość czemu to tak długo trwa? Pamiętam, gdy ustawiałam w telefonie takie odliczanie dni do porodu.. wtedy było to ponad 80 dni.. a teraz gdy poród coraz bliżej to nic się nie zmienia! Czemu to tak wolno leci?? Nie mogę się już doczekać naszego spotkania! I strasznie mi się dłuży, chciałabym mieć mojego skarba już w objęciach i mieć pewność, że wszystko jest dobrze, że dzidzia jest zdrowa.
Czy to normalne, że boje się o zdrowie dziecka? Cały czas mam lęk, że brzuch mam za mały jak na ten miesiąc, a to, że dzidzia się nie rusza.., że się rusza zbyt intensywnie, że może niewłaściwie się odżywiam.. że może robię coś nie tak?? Zwariować idzie. Niech ten czas szybciej leci..
  • awatar Folari: Musisz pamiętać, że taki stres nie jest wskazany dla dziecka. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dawno mnie tutaj nie było ale jakoś nie miałam ani głowy ani czasu. Nie wiem czy ktokolwiek tutaj zagląda ale cóż Może jak bym pisała częściej.. Dużo się zmieniło - ślub, remont w pokoju. Jestem w 31tyg ciąży... im bliżej porodu tym czas się dłuży. Nie mogę się doczekać naszego spotkania Niespodzianka będzie większa, bo nasz mały skarb nie chce się pokazać, więc do porodu się już nie dowiemy czy będziemy mieć córeczkę, czy synka Ale to nie jest najważniejsze.
 

 
Wczoraj byliśmy na USG połówkowym. Dzidzia troszkę lepiej się ułożyła niż ostatnio, więc lekarz wszystko zbadał co tam trzeba i wszystko jest OK Nie powiem, bo troszkę się stresowałam..
Niestety nadal nie znamy płci Lekarz coś tam chyba podejrzał ale nie miał pewności więc nie powiedział nam nic.. Nie zależy nam z mężem, żeby tą płeć znać.. Wiadomo jedynie pod względem zakupów.. a tak.. nie ważne co będzie ważne, żeby zdrowe było Nasze małe kochane szczęście <3 Mimo, że jeszcze w brzuszku siedzi to tyle już mamy radości z naszego Skarba i nie możemy się doczekać naszego spotkania
 

 
20 tydzień czas zacząć Już połowa Z perspektywy czasu szybko to zleciało... bo dopiero był tydzień 7 w którym dowiedziałam się o ciąży. To był szok. Ja? Jednak w ciąży? Jak to? O ciąży dowiedziałam się, pod koniec sierpnia.. a dwa tygodnie wcześniej bardzo źle się czułam.. ale nie brałam pod uwagę, że mogę być w ciąży ponieważ już powoli traciłam nadzieje, bo staraliśmy się 9 miesięcy.. dla mnie to dużo, bo bardzo pragnęłam mieć dziecko. Jestem świadoma tego, że niektóre kobiety starają się rok, dwa i więcej.. ale dla mnie 9 miesięcy to wieczność. Jak tak źle się czułam to nawet nie robiłam sobie nadziei i bardziej brałam pod uwagę to, że przez upały które nam towarzyszyły przez cały sierpień tak źle się czułam.. wszyscy mówili zrób test, zrób test.. a ja gdzie tam to na pewno nie to. Pewnego wieczoru wyszłam z koleżanką na spacer opowiedziałam jej wszystko a ona zaproponowała mi, że da mi test który trzyma na wszelki wypadek, sprawdzę i będę wtedy pewna. Test miałam zrobić następnego dnia rano, lecz jakoś lepiej się czułam i go nie zrobiłam.. dopiero ok 13stej mnie jakoś natknęło i SZOK! 2 kreski!?!?!?! Poleciałam migiem go apteki i kupiłam jeszcze 3 test, jeden zrobiłam od razu jak wróciłam, drugi wieczorem a trzeci następnego dnia rano wszystkie wyszły pozytywne w ten sam dzień pojechałam do gin która potwierdziła ciążę.
Dziękuję Panie Boże.
  • awatar ruda_maruda: juz niedlugo bedziesz tulic bobasa :) zobaczysz jak to szybko zleci :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Byliśmy na naszym drugim USG. Niestety dzidzia się tak skuliła i wgl się tak ułożyła, że lekarz nie mógł tego smyka zbadać. Nie znamy też jeszcze płci ale to da się wytrzymać najważniejsze, żeby było wszystko OK To co się dało, to lekarz zbadał ale niestety nawet nie dostaliśmy zdjęcia.. no cóż. Kolejne USG prawdopodobnie 30 listopada Tzw. Połówkowe.
 

 
Jestem pierwszy raz w ciąży i to normalne, że dużo rzeczy nie wiem. Jestem ciekawa dosłownie wszystkiego, co chwila siedzę w necie i czytam czy to można? Czy nie można? Co zrobić gdy.., dlaczego, po co? itp.. może to wariactwo ale to chyba zasługa tego, że długo nie mogłam zajść w ciążę i się najzwyczajniej w świecie martwię czy nie zaszkodzę mojemu Skarbowi.

W ciąży są zalecane 3 najważniejsze USG. Pierwsze miałam w 13tyg drugie będzie w 20 a trzecie pod koniec ciąży.. Teraz jestem w 16 i zastanawiam się czy nie zrobić jeszcze jednego dodatkowego USG między 13tyg a 20tyg? Co wy o tym sądzicie? Czy 3 USG wystarczą??
  • awatar ruda_maruda: @JaKatja: ale ja mialam dokladnie to samo :) nie wyobrazam sobie wizyty zeby nie widziec malucha i nie slyszec jego serducha :)
  • awatar JaKatja: Ja chodzilam prywatnie i USG miałam co 3 tygodnie, a nieraz i tak wariowałam, że tak "długo" muszę czekać i czy wszystko jest ok :) Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie żebym miała mieć USG tylko 3 razy przez całą ciążę. Tak, wiem, jestem przewrażliwiona na tym punkcie ;)
  • awatar ruda_maruda: ja mialam usg co wizyte czyli co miesiac. Duzo zalezy od lekarza
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 











Które Wam się podoba najbardziej?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

:)

U nas wszystko dobrze Wczoraj byliśmy w Urzędzie Stanu Cywilnego wszystkie dokumenty podpisane i już opłacony ślub Byliśmy również w banku, żeby założyć konto bo jeszcze do tej pory nie miałam a teraz jak będzie kasa z zusu to trzeba było założyć Ogólnie dzień bardzo miły Wszystkie sprawy załatwione bez problemów
  • awatar Diablo 1910: Elo elo jak tu miło :D Aż mi sie podoba :D Zapraszaam Do mnie :d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nasze pierwsze USG
Chciałam dodać tytuł ale jakoś się nie da... nie wiem czemu ;/
No więc w poniedziałek byliśmy na naszym pierwszym USG Mimo wielkiego stresu to było cudowne przeżycie. Najważniejsze, że z naszą dzidzią jest wszystko OK
  • awatar Your_Drug: super. ! Gratuluję ;)
  • awatar Kamisnk24: Gratuluję :) Ja też pamiętam swoje pierwsze USG. To był 6 tydzień-5 dzień :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś byłam na pierwszych badaniach ciążowych.. szczerze mówiąc trochę się boje wyników.. ale cóż muszę uzbroić się w cierpliwość.. Miejmy nadzieje, że będzie wszystko dobrze. Nie no na pewno będzie dobrze! Trzeba być dobrej myśli
Dziś jest już 10tyg i 3dzień a ja narazie czuję się ok Jedynie to taka przymulona i śpiąca chodzę cały czas ale to da się wytrzymać Ciekawe jak będzie dalej.. hm.. Chciałabym już być po badaniach genetycznych i mieć pewność, że z dzidzią jest wszystko ok no i wiadomo dowiedzieć się co będzie W sumie to nie ważne co, najważniejsze żeby było ZDROWE ! Mam nadzieję, że Bóg nad nami czuwa i będzie wszystko ok trzymajcie kciuki.
Pozdrawiam
  • awatar Motocyklistkaaa: Trzymam kciuki ♥♥
  • awatar Domisiulek*.*: Trzymam kciuki, będzie dobrze! :)
  • awatar ruda_maruda: nie sugeruj sie plcia z pierwszych badan prenatalnych bo to jest jeszcze wczesnie i z chlopca zrobi ci sie potem dziewczynka :P bedzie dobrze :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Może kiedyś nadejdzie ten dzień to wszystko opiszę Ale już się pochwalę Jestem w ciąży 9 tydzień JESTEM NAJSZCZĘŚLIWSZĄ OSOBĄ NA ŚWIECIE
Każdego dnia dziękuję Panu Bogu, że się nad nami zlitował bo do póki się nie dowiedziałam o ciąży to z dnia na dzień byłam w coraz gorszym dołku.
  • awatar muriellaa: @ruda_maruda: Aż serducho się raduje gdy się czyta taki komentarz :) Dziękuję kochana ;*
  • awatar muriellaa: @JaKatja: Dziękuję :)
  • awatar ruda_maruda: jezuuuu ciesze sie twoim szczesciem, dbaj teraz mocno o siebie, duzo odpoczywaj :* jest!!!! udalo ci sie!!! ogromn ie sie ciesze!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

<3

Życie to umie jednak zaskoczyć i to pozytywnie Bóg nad nami czuwa Jestem prze szczęśliwa
KOCHAM! KOCHAM! KOCHAM! <3
 

 

:/

Nie mogłam wstać z łóżka dzisiaj, źle się czuję. Jakiś mi słabo, nie dobrze, mam dreszcze i ciągnie mnie na wymioty. Jakoś nie mam nadziei, że to ciąża więc nawet na ten temat nie pisze.. więc serio się martwię co mi może być. Wczoraj jeszcze było ok, nie piłam alkoholu, nie brałam żadnych leków, nie jadłam nic co mogłoby mi zaszkodzić - chyba .. eh.. i teraz troszkę mi lepiej ale nie do końca a najgorsze jest to, że zaraz idę do dentysty i nie wiem jak ja tam wysiedzę..
  • awatar Zakira Luna: Ja mam dziś to samo...- chyba upały, mam nadzieje że cię nie rozczarowałam :P
  • awatar ruda_maruda: nie nakrecaj sie dopoki okres ci sie nie spozni nie rob testu :* sa upaly to tez ma wplyw :*
  • awatar hi_daarling: trzymaj się :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Aż muszę wam to napisać, bo ja nie mogę tego pojąć. Może któraś z Was mi wytłumaczy dlaczego ludzie się tak zachowują? :O To jest dla mnie nie do ogarnięcia serio..... !!
Czy to jest normalne, żeby wyrzucać śmieci do wody? Ktoś robił porządki w opuszczonym domu i wszystko wrzucił do Stawu, gdzie żyją ryby i inne zwierzęta wodne. Byliśmy tam wczoraj zobaczyć i SZOK! Wszystko tam pływa.. meble, buty, kołdry, pojemniki plastikowe, okna.. a najlepsze jest to, że nawet LEKI i czyjeś dokumenty!!!! Jak tam można? Ja nie rozumiem.. Przecież w tym stawie, żyją ryby!! I wgl jak można tak perfidnie zaśmiecać środowisko!! :O
Ręce opadają.
 

 
Uwielbiam weekendy u mojego na wsi <3 Tam odpoczywam, nie myślę(wiadomo o czym), nie stresuję się. Tam jest luz. Całkiem inaczej niż tutaj u mnie w domu rodzinnym. Niby jest ok, ale mama o wszystko się czepia - taki typ Chciałabym się z nią dogadać, ale się nie da mimo szczerych chęci. Z siostrą mama ma dobry kontakt a dlaczego? Dlatego, że siostra się wyprowadziła, ma swoją rodzinę i to wszystko zmienia - bo się widzą raz na jakiś czas i całkiem inaczej ze sobą rozmawiają niż kiedyś. Jak siostra mieszkała tutaj z nami. Dobrze to pamiętam, wtedy ona miała takie urwanie głowy jakie ja mam teraz. Wtedy byłam młodsza to wiadomo.. No ale cóż. Może ja niedługo też się wyprowadzę? Tam.. na wsi u mojego mamy swój kąt, mamy gdzie się przespać i wgl ale najgorsze jest to, że nie ma wody ;/ Jakoś sobie radzimy.. ale na stałe tam nie da się mieszkać. Właśnie planujemy tą wodę podłączyć i wtedy.. hm.. może będę tam częściej niż mi się wydaje
A wgl. to z rodziną mojego całkiem inny kontakt mam niż ze swoją? Dlaczego tak jest? Ktoś mi to wytłumaczy? Nie no trochę znam przyczynę.. Swoją rodzinę to kojarzę tylko z tego, że jestem przez nich krytykowana. Najmłodsza? Najgorsza? Eh.. Nie wiem czy dobrze robię, że wam to piszę ale trochę mi lepiej na sercu. I wgl łzy mi lezą jak teraz to pisze. Przykro mi.. I przypomina mi się to, co w ostatnim czasie zraniło mnie najbardziej i chyba zawsze zostanie w moim sercu ten ból Eh.. poryczałam się jak bóbr serio Ale już nie mam siły o tym pisać.. może innym razem.

  • awatar ruda_maruda: z rodzina przewaznie tylko ladnie na zdjeciu... ja tez z moja nie zyje najlepiej.
  • awatar levander: Fakt, to jest przykre... Postaraj się mimo to rosnąć w siłę i myśleć o sobie. Na charakter nic nie poradzisz, a może Twoja mama ma taki właśnie, nieco szorstki... ale na pewno Ciebie kocha :) w każdej rodzinie jest inaczej, u mnie na przykład nie było mowy, żebym się wyprowadziła.. nawet bałam się powiedzieć ojcu, że mam chłopaka. Bo w ojca mniemaniu powinnam mieszkać z nim i się nim opiekować w chorobie aż po grób.. widzisz, na charakter rodzica nic nie poradzisz. Możesz jedynie myśleć o własnym szczęściu i planować jakoś tę przyszłość :) nie smuć się, nie warto tracić na to czasu. Walcz o lepsze jutro, zrób jakiś plan na przyszłość, ustanów sobie jakieś fajne cele i dąż do nich. Zobaczysz, że wszystko ułoży się pozytywnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie przechodzi mi. Cały czas o tym myślę. Chociaż mam już z lekka inne podejście do tego to i tak nie mogę przestać myśleć. Szczególnie jak widzę jakie mój G. ma podejście do dzieci. Byłby wspaniałym ojcem. Ale czy będzie? Nie wiadomo. Eh.. już 8 miesięcy a my nadal nic Chyba czas zapisać się do gin. Bo mam już dosyć tego lęku i tej niewiedzy, że coś jest nie tak
  • awatar ruda_maruda: ojjj... :( moze faktycznie gin i psycholog ci pomoga... :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Refren najlepszy
  • awatar Domisiulek*.*: Fajna pisoeneczka, pierszy raz ją usłyszałam 3 lata temu, na ślubie kuzyna :) Fajnie prowadzisz bloga, obserwuję :) Zapraszam do mnie, może coś Cię zainteresuje :)
  • awatar muriellaa: @izkku: Stare ale jare :D Oglądałam akurat "Wkręceni 2" i tam leciała ta piosenka i zakochałam się po raz drugi w niej ;d
  • awatar izkku: stare ale świetne :) zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
To są te ciuszki które upolowałam na zakupach Jak wcześniej pisałam, brzydko wyszły na zdjęciach to postanowiłam poszukać na stronie. Nie wszystko znalazłam ale większość

Sukienka 30zł

Spodenki 30zł

Bluzka 20zł

Bluzka 10zł

Bluzka 10zł + bluzka 10zł(taka sama tylko różowa ale nie znalazłam na stronie w tym kolorze)

I jeszcze bluzka za 10zł - zwykła jasnoszara i bluzka za 10zł w paski czarno-białe takie grube pasy.. ale też nie znalazłam na stronie.
Tą sukienkę która jest na 1 zdjęciu to z mama jak byłam drugi raz i jeszcze buty tenisówki czarne za 20zł ale też nie znalazłam
 

 
No i weekend zleciał Niby miało być ciepło!? I co? Nie było za ciekawie.. teraz to samo chmurzyska jak by miało zaraz padać. Eh.. Ja to jestem taki zmarzluch, że już mi się tęskni za takimi ładnymi słonecznymi dniami






  • awatar ruda_maruda: nie martw sie od polowy tygodnia ma wrocic cieplo :) i ponoc w weekend tez ma byc pogodnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›